środa, 16 maja 2012

Jabłecznik na ostro


„ No i zaczęłam odpoczywać w kuchni, dokładnie tak jak mówiłam. Gdy zaczęłam pisać ten post było za dziesięć 24. Właśnie w tym momencie, dopiero skończyłam piec ciacha – i jestem, dzięki temu, przepełniona szczęściem. Obiecałam wczoraj na Facebooku, podać dziś przepis na Jabłecznik – chcieliście to macie, wypróbujcie w wolnej chwili, a ja pomyślę nad następnym przepisem. Dziś Jabłecznik na ostro.”

Składniki:
Kruchy spód:
  • 100g masła śmietankowego
  • 250g mąki
  • 3 jaja
  • 90g cukru
  • 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią

Farsz:
  • 2kg startych jabłek
  • 40g cukru
  • 2 laski cynamonu
  • młynek Knorra do deserów

Kruszonka
  • 60g cukru
  • 120g mąki
  • 120g masła
Jajka ubijamy z cukrem, dorzucamy do mąki i masła i wszystko sprawnie zagniatam i wkładamy do zamrażalnika.

Jabłka ścieramy na grubych oczkach i mieszamy z cukrem. Laski cynamonu mielimy i przesiewamy przez sitko do jabłek. Mielimy ( w zależności od wymaganego efektu ) mało/dużo przypraw do deserów i mieszamy. Odstawiamy do 'przegryzienia'. Ostrzegam, że te przyprawy są naprawdę ostre, więc polecam wypróbowanie - na sucho - czy ten smak Wam pasuje.

Ciasto na spód wyjmujemy i grubo wałkujemy. następnie ciasto przekładamy do formy od tarty, ugniatamy i wkładamy do piekarnika na 15 minut w 180`C.

Kruszonkę przygotowujemy mikserem. Wszystko wrzucamy do jednej miski i na niskich obrotach mieszamy. Jeżeli to nie wychodzi - najpierw troszkę należy ugnieść, a dopiero potem miksować. 

Gdy ciasto się zarumieni, wyjmujemy z piekarnika i chwilę studzimy. Farsz odsączamy z soku i układamy na kruchym cieście, mocno przy tym uklepując. Posypujemy kruszonką 'na bogatko', tworząc mały kopiec.
Wkładamy ponownie do piekarnika i pieczemy około 40 minut w 175`C, do zarumienienia. 

Przygotowujemy aromatyczną Latte i ... jeżeli chcecie dodać jeszcze ostrości posypcie wierzch ciasta tymi samymi zmielonymi przyprawami ( cynamon, skórka cytrynowa, goździki).
Smacznego!







wtorek, 15 maja 2012

Muffiny mleczno-czekoladowe


" Chciałam w tym tygodniu nadgonić trochę naukę, ale coś mi się wydaję, że moje postanowienie nie wypali - za dużo pracy. Aby nabrać siły zamierzam przez ten tydzień odpoczywać wieczorami w kuchni, bo ostatnie dni były pod tym względem trochę ubogie. W związku z tym, że na pracę nie narzekam, muszę przyznać, że zaczyna mi brakować snu. Powoli zaczynam tęsknić za wolnymi godzinami spędzonymi na świeżym powietrzu, pociesza mnie fakt, że już niedługo będę miała parę tygodni wakacji. A jeżeli mowa o wakacjach - już nie mogę się doczekać kupowania sprzętu do mojej ogrodowej kuchni, ach! W sumie same pozytywy. A, kupiłam statyw! Mam nadzieję, że moje zdjęcia staną się jeszcze lepsze. Zresztą sami to ocenicie. Dziś - na waszą prośbę - mam dla Was przygotowany przepis na Muffiny Mleczno-Czekoladowe, mojego autorstwa, wypróbujcie i powiedzcie czy dobre, zapraszam!

Składniki:

  • 300g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 80g cukru
  • 1 jajko
  • 200ml mleka - jak będzie za gęste to dodajcie jeszcze trochę
  • 100g masła śmietankowego
  • 50g gorzkiej czekolady * 
Sposób przygotowania:
Rozgrzewamy piekarnik do 190`C.

Do wysokiej miski wsypujemy wszystkie suche składniki - mąkę, proszek i cukier.
Masło rozpuszczamy i studzimy. Jajko z mlekiem w temperaturze pokojowej roztrzepujemy i łączymy z masłem ( ostygniętym, aby się nam nic nie zważyło! ).

Pod koniec rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej ( na rondelek z wrzącą wodą nakładamy miskę z pokruszoną czekoladą ). Gdy czekolada się całkowicie rozpuści wlewamy po ściance miski z masą i lekko mieszamy, aby powstała nam dwu kolorowa masa.

Papilotkami wykładamy formę do muffin. Nakładamy około 1/2, 2/3 wysokości w zależności czy chcemy aby muffiny mocno nam wyrosły, bądź nie.
Pieczemy około 20 minut, pod koniec pieczenia sprawdzając patyczkiem ( po ciemnej stronie, patyczek może pokryć się czekoladą).

* Muffiny studzimy na blaszce - wychodzą dosyć wytrawne, jeżeli wolicie słodką wersję, gorzką czekoladę wymieńcie na mleczną, i dodajcie około 100g cukru. 

To tyle. Życzę Smacznego!




poniedziałek, 14 maja 2012

Tarta Porzeczkowa


"Ależ miałam udany weekend! Sobota, chyba najbardziej pozytywna, dzięki Food Blogger Fest! Tylu ludzi powiązanych jedną wspólną pasją - gotowaniem. Było smacznie, kolorowo i bardzo pouczająco. No i w końcu mogliśmy się poznać. Bardzo dziękuję - było mi to potrzebne. A teraz jeszcze jedna wiadomość - będę miała kuchnie! Ale nie taką zwykłą, ha - to będzie kuchnia w ogrodzie! Jutro zaczynamy remont. Ależ pozytywne emocje wzbudziła we mnie ta wiadomość - no i ten fakt, że wszystko będę mogła stworzyć po swojemu - no, przynajmniej większość. Kuchnia z wielkimi szklanymi drzwiami, do tego wyjście do ogrodu, doniczki z ziołami i warzywami. Zaraz po remoncie, zapraszam na grilla! A dziś - Tarta Porzeczkowa z Kruszonką, jakby ktoś miał jeszcze zbędne, czerwone owoce z zeszłego sezonu to słodko polecam. "

Składniki:
  • 250g mąki
  • 120g margaryny
  • 90g cukru
  • 3  żółtka
  • 3 łyżki cukru waniliowego
  • 2 łyżki śmietany 18%

Owocowy farsz:
  • 2 szklanki mrożonych porzeczek
  • 50g cukru

Kruszonka:
  • 125 g maki
  • 75 g masła
  • 60 g cukru
Sposób przygotowania ciasta:
Na sam początek do miski wsypujemy mąkę. Żółtka ubijamy z cukrem  i cukrem waniliowym. Ubite żółtka dodajemy do mąki i śmietany. Margarynę kroimy w kwadraciki i dodajemy do miski. Wszystko ucieramy mikserem (chyba, że wolicie tradycyjnie, ugniatać ręcznie). 

Ciasto wyrabiamy i odstawiamy na 30 minut do lodówki. Piekarnik nagrzewamy do 180`C. Formę do tarty wykładamy ciastem, nakłuwamy ( można też przykryć sreberkiem z wysypaną na wierzch fasolą, albo grochem) i pieczemy ok. 20 minut. Do zarumienienia się.

W tym czasie przygotowujemy kruszonkę - do maki wrzucamy cukier i pokrojone masło i miksujemy ze sobą wszystko, do momentu gdy uzyskamy małe kuleczki. Można zamiast miksera zrobić to ręcznie ale nie raz przekonałam się, że kuchnia wtedy nie jest tak czysta jak przed pieczeniem. 

Na ciasto kruche  i wrzucamy wymieszane porzeczki z cukrem i posypujemy kruszonką - pieczemy około 20 minut w 180`C, bądź do momentu ze złocenia się wierzchu.

Smacznego! 

I jeszcze raz dziękuję za miłe spotkanie! 
I za możliwość udziału w warsztatach fotograficznych! Oto co mi wyszło :) 








A firmie Kamis za miły podarek :)


środa, 9 maja 2012

CzokoMuffin

" Pamiętam, że mojego pierwszego posta pisałam w śpiworze na materacu w pracy. Niebywałe, ile rzeczy wydarzyło się od tamtego momentu. Jaką przecudowną radość przysparza mi fakt, że to co robię w kuchni, jest dla kogoś ciekawe, że komuś się to przydaje i naprawdę go to interesuje. Prowadząc bloga kulinarnego, trzeba liczyć się z tym, że każdy post powinien zawierać w sobie jakiś przepis, że chcąc podzielić się z Wami moimi propozycjami na słodkości, najpierw udaję się do kuchni, gdzie tworze moje własne małe arcydzieła, a dopiero potem mogę zasiąść, pełna dumy, i pochwalić się swoimi dokonywaniami na blogu. Oczywiście jeszcze w między czasie muszę pstryknąć kilka zdjęć i wybrać to najlepsze. Mimo, że to moja druga pasja, to powiem Wam, że chyba najbardziej denerwująca. Nie te światło, brzydkie tło, tu jest coś nie tak, itd. Ach, ile ja tracę przy tym nerwów - ale, nie potrafiłabym już chyba bez tego żyć. Kocham te moje słodkości! "

CzokoMuffin  - przepis autorski.
12 muffinów

Składniki:

  • 2 i 3/4 szklanki mąki
  • 80 g cukru
  • 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 130 g rozpuszczonego masła
  • 1 jajko
  • 3/4 szklanki mleka
  • 25 ml wody
  • 120 g roztopionej mlecznej czekolady
  • 50 g pokruszonej czekolady
Sposób Przygotowania:
Piekarnik rozgrzewamy do 200`C.
Do miski wsypujemy mąkę, proszek do pieczenia,cukier i sól. Ostudzone, rozpuszczone masło przelewamy do wysokiego naczynia, dodajemy mleko zmieszane z przegotowaną ciepłą wodą i roztrzepane jajko. W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę, masę mleczną dodajemy partiami do czekolady.

Gdy masa nabierze już odpowiedniej konsystencji, do mokrych składników dosypujemy partiami suche, używając przy tym łyżki, albo trzepaczki. Na sam koniec dodajemy pokruszoną czekoladę.

Gotową masę przekładamy do foremek na muffiny, wyłożonych papilotkami do 3/4 wysokości.
Pieczemy około 20 pod koniec sprawdzając patyczkiem.



poniedziałek, 7 maja 2012

Baba z wozu czyli... Baba czekoladowo-pomarańczowa



" Macie czasami tak, że czas stoi w miejscu, że nic się innego nie liczy? Ja miewam tak zawsze, gdy wyjeżdżam gdzieś z eM. Dzięki chwilom spędzonym razem z nim, staję się od razu pełna energii i gotowa na nowe wyzwania. Tym razem, było mi tak błogo, że zapomniałam o zbliżającej się obronie pracy licencjackiej, o tym, że to wcale nie lipiec, tylko dopiero początek maja. Złudna nadzieja prowadziła mnie codziennie rano ( po 12 ) na łódkę, pozwalając mi nie myśleć o zbliżającej się pracy. Ale powrót do rzeczywistości nie okazał się wcale taki zły. 
  1. Nr.1 Zostałam Cookletterm miesiąca Maj 2012 :)!, 
  2. Nr.2 Wygrałam u Emci przepiękne ściereczki, 
  3. Nr.3 Dostałam propozycję udziału w programie kulinarnym i nie mówię tu o Ugotowanych, bo na to się nie zgodziłam. 


Powiem Wam, że do szczęścia brakuję mi tylko Was. Chciałabym aby ten blog ciągle się rozwijał, żebyście  czerpali z niego garściami, a jak się uda, żebyście mieli jakąś korzyść z zaglądania tu od czasu do czasu, myślę tu o jakiś konkursach i nagrodach z nimi związanymi. Tylko szczerze mówiąc, jestem w tym na razie zielona, więc dajcie mi jeszcze trochę czasu. I tak uważam, że Słodkie Przyjemności w ciągu tego roku niesamowicie się rozwinęły, no i poznałam Was, czego nikt mi już nie zabierze! No dobra, już więcej nie zanudzam, teraz coś w końcu dla  Waszego podniebienia - Babka Czekoladowo-Pomarańczowa. Połączenie dwóch najlepszych składników. Nic dodać, nic ująć. Ciasto podbiło dzisiejszy rodzinny obiad, więc z czystym sumieniem mogę polecić przepis każdemu z Was! "

Składniki:
  • 300 g mąki pszennej
  • 300 g cukru białego
  • 75 g kakao w proszku
  • 125 g miękkiego masła
  • 2 łyżki zmielonej skórki pomarańczowej
  • 125 ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
  • 3 duże jaja
  • 60 ml wody
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
Sposób przygotowania:
Piekarnik rozgrzewamy do 180`C.

Do dużej miski wsypujemy mąkę, cukier, kakao, proszek do pieczenia i sól. Mieszamy i  dodajemy resztę składników - miękkie masło, skórkę pomarańczową, sok z pomarańczy, wodę, jaja. Wszystko mieszamy na wolnych obrotach mikserem. 

Następnie zwiększamy obroty i mieszamy przez 5 minut, aż ciasto zgęstnieje. Gotowe ciasto przekładamy do okrągłej formy i pieczemy 35-45 minut, aż do momentu gdy wkładany patyczek będzie suchy.

Smacznego!








niedziela, 29 kwietnia 2012

Śniadanie do łóżka - Omlet Babuni i konkurs



" Kiedyś każdy weekend u Babci zaczynał się tym omletem. Dwa duże pulchne placki podawane z dużą dawką cukru pudru  i gorącym mlekiem rozpoczynały mi błogie leniuchowanie. Mimo ciągłego dążenia do perfekcji, nadal najlepiej smakuje serwowany z rąk mojej Babci. Dużo bym dała aby jeść takie śniadanie z moim ukochanym, jednakże biorąc pod uwagę jego niechęć do słodkiego początku dnia, takie danie nie wchodzi NA RAZIE w grę. Lata prób i może kiedyś się to zmieni. Dziś mam dla Was Omlet Babuni - konkursowe danie na Kulinarny Blog Roku - zachęcam do głosowania ;) "


Składniki :

  • 3 białka
  • 3 żółtka
  • 3 łyżki mleka
  • 3 łyżki mąki
  • 2 łyżeczki masła
  • 3 łyżki oleju
Białka ubijamy do białości, dodajemy żółtka i mieszamy następnie wlewamy mleko i łączymy ze sobą. Mąkę przesiewamy i mieszamy lekko łyżką.

Patelnie rozgrzewamy, wrzucamy masło i dodajemy trochę oleju. Omlety smażymy około 2-ch minut na średnim ogniu i po tym czasie przekładamy na drugą stronę.

Posypujemy cukrem pudrem i podajemy z mlekiem.
Smacznego!


sobota, 28 kwietnia 2012

Tarta wiśniowo-waniliowa pod pierzynką


" Dłuuuugi tydzień maja! Ja swój zaczynam o 13. Potem już tylko błogie lenistwo, zakupy i pakowanie! Muszę jeszcze zrobić majówkowe menu, żeby wiedzieć co kupić i laba. Oj, nie wiem jak Wy, ale mi jest strasznie potrzebna. Będę się obżerać, opalać i pluskać w wodzie - chociaż to ostatnie to chyba tylko jest jeszcze możliwe w basenie, bo zamarznę, heh. Dziś taka szybka propozycja, ale za to przepyszna w smaku! Tarta wiśniowo - waniliowa pod pierzynką. Enjoy! "

Składniki:

Kruche ciasto: 
  • 250g mąki
  • 120g margaryny
  • 70g cukru
  • 3  żółtka
  • 3 łyżki cukru waniliowego
  • 2 łyżki śmietany 18%
Masa waniliowa:
  • 3 żółtka
  • 100 g cukru pudru
  • 80 g mąki
  • 1/2 l mleka
  • 0.5 laski wanilii
  • 120 g masła
  • 80 g cukru
Wiśnie:
  • 300g wydrylowanych wiśni
  • 100g cukru
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej + 3 łyżki wody
  • 400ml śmietanki 30%
Sposób przygotowania kruchego ciasta:
Żółtka ubijamy z cukrem  i cukrem waniliowym. Ubite żółtka dodajemy do mąki i śmietany. Margarynę kroimy w kwadraciki i dodajemy do miski. Wszystko ucieramy mikserem 
(chyba, że wolicie tradycyjnie, ugniatać ręcznie). Ciasto wyrabiamy i odstawiamy na 30 minut do lodówki.Piekarnik nagrzewamy do 180`C. Formę do tarty wykładamy ciastem i pieczemy ok. 20 minut.

Sposób przygotowania kremu waniliowego:
Mleko z ziarenkami laski wanilii gotujemy na małym ogniu około 8-10 minut. W tym czasie żółtka ubijamy z cukrem, na koniec dodając mąkę. Ciepłe mleko, partiami dolewamy do żółtek ( ja zawsze na początku wlewam 2 łyżki mleka i  mieszam aby ocieplić masę ).
Wymieszaną masę, przelewamy do rondelka i gotujemy na małym gazie ciągle mieszając, do momentu gdy masa osiągnie wymaganą gęstość. Studzimy w oddzielnej misce wypełnionej zimną wodą.

Masło miksujemy na gładką masę z cukrem. Gdy budyń całkowicie ostygnie dodajemy go partiami aż uzyskamy puszysty krem. Wkładamy go na 30 minut do lodówki aby masło się troszkę ścięło.

Sposób przygotowania masy owocowej:
Wiśnie wrzucamy do rondelka, zasypujemy cukrem i gotujemy. Blenderem miksujemy, tak aby pozostały małe grudki. Gdy masa zacznie się gotować dodajemy mąkę ziemniaczaną połączoną z wodą. Zdejmujemy z palnika i mieszamy, aż wszystko się ze sobą połączy. Odstawiamy do ostygnięcia co jakiś czas mieszając.

Ostudzone ciasto kruche smarujemy masą owocową, następnie wylewamy masę waniliową i rozprowadzamy równo. Na wierzch ubijamy śmietankę i tworzymy jakieś fale na wierzchu. Ciasto wkładamy na 30 minut do lodówki i podajemy na deser :)

Smacznego!

piątek, 27 kwietnia 2012

Słodko i zdrowo - Batoniki Owsiane


" Zbliża się naprawdę bardzo długi weekend. Macie już plany? Na mnie czekają polskie Mazury! Już się nie mogę doczekać, 11 osób do wykarmienia - jak strasznie mnie to cieszy, heh. Mam nadzieję, że starczy mi sił i pomysłów na jakieś smakołyki na wiosenne śniadania i majowe grille. A do tego pogoda ma być iście letnia. I tego mi trzeba. Mam nadzieję, że pojadę w podróż z czystym kontem. Licencjata zamierzam skończyć do niedzieli. No. Zobaczymy. Dziś propozycja na zdrowe słodkości. Zbliża się czas wyjazdów i plażowania, więc powoli powinniśmy zacząć dbać o linię. Mam dla Was przepis na banalne, bez cukru a mimo wszystko słodkie i pyszne Batoniki Owsiane. Polecam! Przepis dostałam od Karoliny z Kawiarni Zaczarowany Ogród "

Składniki:
  • puszka mleka skondensowanego
  • 75g wiórków kokosowych
  • 250g płatków owsianych
  • 125g dyni, sezamu, słonecznika
  • 125g orzechów ( ja dałam laskowe )
  • 100g żurawiny  ( ja dałam rodzynki)
Sposób przygotowania:
Mleko przelewamy do rondelka i podgrzewamy ciągle mieszając. W dużej misce wsypujemy wszystkie suche składniki i mieszamy ze sobą dokładnie.

Mieszankę zalewamy mlekiem skondensowanym i wszystko łączymy. Całość  przekładamy do blachy wyłożonej pergaminem. Naszą owsianą masę starannie ugniatamy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 130`C na 60 minut, pod koniec pilnując koloru zarumienienia.

Wyjmujemy z piekarnika i dokładnie po 15 minutach kroimy na małe kwadraty.
Zawijamy w pergamin i zabieramy ze sobą na drugie śniadanie.

Smacznego!





poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Migdałowe ciasto z białek z białą czekoladą


" Dziś światowy dzień książki i praw autorskich. Czytacie? Ja mam pełno książek przygotowanych do czytania tylko jakoś czasu brak niestety. Ale czekam na czerwiec (i letnią majówkę!), wtedy zamierzam je wszystkie przeczytać, na plaży, na kajaku, na działce z Czereśniami... A jak to jest z tymi prawami autorskimi na blogach kulinarnych? Niby kiedyś ktoś pierwszy raz napisał przepis na kruche ciasto i czy używanie tego przepisu to plagiat? Co o tym myślicie? Ja mam dla Was mój autorski przepis na wykorzystywanie niepotrzebnych białek. Poprzedni przepis na Czekoladowe, bardzo Wam  przypadło do gustu, dlatego postanowiłam stworzyć coś nowego. Ciasto jest duże, ze względu na ilość białek - czekały na mnie aż się nimi zainteresuje ponad tydzień więc można je zbierać parę dni i wykorzystać je w momencie aż uzbiera nam się duża szklanka. Wykorzystałam pomysł Elizy na polewę z  białej czekolady.  Zapraszam na Migdałowe ciasto z białek z białą czekoladą. "

Składniki:
  • 430g białek
  • 310g mąki
  • 350g cukru 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 40g roztopionej białej czekolady
  • 15g zmielonych migdałów
  • 3 łyżki wody
  • 2 łyżki cukru
  • 100g margaryny
  • 4 łyżki mleka w proszku
Sposób przygotowania:
Piekarnik nagrzewamy do 175`C.
Wodę z cukrem gotujemy w rondelku, gdy cukier się rozpuści dodajemy margarynę i czekamy aż się całkowicie roztopi. Zdejmujemy z ognia i dodajemy mleko w proszku. Mieszamy i odstawiamy do ostygnięcia.

Białka przelewamy do wysokiej miski. Ubijamy do momentu, aż powstanie sztywna piana. Dodajemy stopniowo cukier i dalej ubijamy (jak na bezy).

W drugiej misce przesiewamy mąkę, migdały i proszek do pieczenia. W kąpieli wodnej rozpuszczamy białą czekoladę i przestygniętą dodajemy do białek razem z ostudzoną masą czekoladową. Wszystko delikatnie mieszamy. Następnie wsypujemy partiami mąkę i wszystko delikatnie mieszamy.

Dużą formę wykładamy papierem do pieczenia i przelewamy do niej ciasto. Pieczemy 30 minut w 180`C - do suchego patyczka. Ciasto ściemnieje. Pod koniec pieczenia zmniejszyłam temperaturę do 175`C i wyłączyłam górną grzałkę.

Studzimy przez pierwsze 5 min w piekarniku, następnie do całkowitego wystudzenia pozostawiamy w formie. Posypujemy cukrem pudrem. Podajemy z gorącą herbatą z cytryną.

Smacznego!



czwartek, 19 kwietnia 2012

Szarlotka Migdałowa



" Dużo pracy. Dużo pisania. Brak czasu. Mimo, że chciałabym spędzać czas tylko i wyłącznie na pieczeniu - muszę trochę dać na wstrzymanie. Niestety. Moja dzisiejsza propozycja jest idealna dla ludzi uwielbiających owoce w wypiekach. Nie zbyt słodka, soczysta i wyśmienicie migdałowa. Nowy pomysł na szarlotkę, spróbujecie?"

Składniki na spód:
  • 3 żółtka
  • 3/4 szklanki miałkiego cukru 
  • 4 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
  • 300 g mąki tortowej
  • 150 g miękkiej margaryny
  • łyżka śmietany 18%
Składniki na jabłkowy farsz:
  • 1,5 kg jabłek startych na dużych oczkach
  • 0,5 szklanki cukru
  • 150g zmielonych migdałów
  • 3 łyżki cynamonu
Składniki na migdałową warstwę:
  • 2 żółtka
  • 1/2 szklanki cukru 
  • 250 g mąki tortowej
  • 120 g miękkiej margaryny
  • 100g zmielonych migdałów
  • 3 łyżeczki śmietany 18%
Sposób przygotowania:
Do miski wsypujemy mąkę. Dodajemy śmietankę i masło. W oddzielnej misce łączymy żółtka z cukrem i dodajemy do reszty składników. Ugniatamy ciasto jak najszybciej. Gdy ciasto będzie już dokładnie wyrobione, zagniatamy je w kulkę i odstawiamy na 30 minut do lodówki.

Z ciastem na wierzch robimy podobnie, do mąki wsypujemy zmielone migdały i dodajemy masło i żółtka połączone z cukrem. Ugniatamy za pomocą maszynki, a później ręcznie i wkładamy na 30 minut do lodówki.

Piekarnik nagrzewamy do 180`C.
Gdy ciasto stężeje, rozwałkowujemy je szybko na stolnicy aby się nie ociepliło i wykładamy  nim dużą formę (spod i boki). Przed pieczeniem dziurkujemy patyczkiem ciasto i wykładamy folią aluminiową wierzch który posypujemy grochem albo fasolą, aby podczas pieczenia się nie podniosło. Pieczemy 10 minut po czym zdejmujemy folię i dopiekamy 5-7 minut.

Gdy ciasto wyjmiemy z piekarnika, wykładamy na niego jabłka i ścieramy na grubych oczkach tarki migdałowe ciasto. Możemy posypać płatkami migdałowymi - ja posypałam zmielonymi. Pieczemy około 40 minut - ciasto powinno nabrać złotego koloru.
Smacznego!

Dodaj napis
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...