Dieta wątrobowa - ciasto z jabłkami


Nie jestem fanką diet, a na pewno nie korzystam z nich aby być szczupłą i piękną, tylko po to by chwilę później przytyć niemiłosiernie. Nie, to na pewno nie dla mnie (co prawda nie mam problemów z nadwagą, ale nawet gdybym miała, poleciłabym się lekarza i dietetyka). Uważam jednak, że zdrowe odżywianie jest bardzo ważne. Szczególnie gdy ktoś ma jakieś problemy zdrowotne, a dobrana zmiana diety może wspomóc w regeneracji organizmu i zredukować do minimum spożywanie leków (które swoją drogą wywołują kolejne problemy zdrowotne oddziałując negatywnie na przykład na naszą wątrobę czy żołądek, a są w obecnych czasach pochłaniane przez społeczeństwo jak cukierki). Możliwe, że wywołam zaraz jakąś burzę w komentarzach, ale wydaje mi się, że korzystanie z diet, które na przykład nakazują jeść tylko kilka produktów jest niezbyt mądre. Co innego jeść mało ale często, a co innego nie jeść w ogóle. Czym innym jest codziennie jedzenie bekonu, a czym innym ryb. Chcę, aby to była jasność! Nie jestem lekarzem, tylko pedagogiem, ale ostatnio dużo naczytałam się i nasłuchałam od lekarzy o diecie wątrobowej, która jest bardzo dobrą i lekkostrawną dietą (dla niewtajemniczonych - ma ona na celu zmniejszenie dolegliwości układu pokarmowego i pomoc w regeneracji np. wątroby) i pomyślałam sobie, że przygotuję kilka słodkich propozycji dla osób z niej korzystających. Z tego co zauważyłam, bardzo mało jest zalecanych produktów które można jeść lubiąc słodkie rzeczy - nic dziwnego - cukier zdrowy nie jest. Ale od czasu do czasu, w małych ilościach i stosując się do ogólnych zasad diety, to już co innego, prawda? Dieta ta polega na rzeczach (można by rzec) oczywistych - należy jeść 5-6 małych posiłków dziennie, ograniczyć tłuszcze, usunąć z diety żółtka jaj, mocne trunki (również mocną herbatę i kawę) i duże ilości cukru. Posiłki należy spożywać na ciepło (w temperaturze około 40 st.), ograniczyć smażenie do minimum, a potrawy przygotowywać na parze lub w piekarniku. Co do słodkości, pozostają nam owoce - i to też nie wszystkie. Dodatkowo co jakiś czas możemy zjeść jakieś sucharki czy biszkopty (bez żółtek). Dokładne instrukcje dostaniecie od lekarzy, gdy już je otrzymacie zaczniecie pewnie szukać propozycji dań, które możecie jeść. W internecie możemy znaleźć sporo propozycji na dania śniadaniowo-obiadowe, ale mało jest deserów. Fakt, przecież nie na nich opiera się ta dieta. Jednak gdy nadarza się jakaś okazja, typu urodziny czy inne spotkanie w gronie najbliższych chcielibyśmy zaserwować coś, co sami będziemy mogli zjeść (w niewielkich ilościach!) . Przecież nie samymi galaretkami człowiek żyje. W diecie wątrobowej należy zapomnieć o sernikach na żółtkach, cieście francuskim czy kruchym na maśle.


Jednak, jak już wcześniej wspomniałam, biszkopty bez żółtek jeść można, dlatego pomyślałam, że stworzę coś co składa się tylko z zalecanych produktów i przyda się osobom, które z tej diety korzystają. Poza tym, nie oszukujmy się, czasem każdemu z nas przyda się przerwa od tłustych i kalorycznych tortów. Dziś prezentuję Wam ciasto z jabłkami czyli klasyk nad klasykiem, bez żółtek, złego tłuszczu i dużej ilości cukru.


Składniki:
  • 5 białek
  • 70 g cukru pudru trzcinowego nierafinowanego
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 70 g maki kukurydzianej
  • łyżka mąki ziemniaczanej
  • -jabłko
  • łyżka oleju rzepakowego
  • 2 łyżki mleka
  • szczypta cynamonu
Sposób przygotowania:
Do miski wlewamy białka i ubijamy na najwyższych obrotach do momentu uzyskania sztywnej piany, następnie dosypujemy cukru pudru partiami (po 1 łyżce) ciągle ubijając, gdy cukier się skończy dodajemy mieszankę z proszku do pieczenia, mąki ziemniaczanej i kukurydzianej, a także mleko i olej rzepakowy.

Całość mieszamy szpatułką a następnie przekładamy do formy keksowej wyłożonej papierem do pieczenia.

Jabłko obieramy, wydrążamy środek a następnie kroimy na cienkie plasterki, które układamy na wierzchu formy lekko wciskając w ciasto.

Wierzch posypujemy szczyptą cynamonu i wstawiamy do nagrzanego do 170 st. C piekarnika i pieczemy około 40 minut (pod koniec zmieniając ustawienia piekarnika na grzanie dolne) do suchego patyczka - ważne aby ciasto się zbyt nie zarumieniło.

Studzimy w formie. Po ostudzeniu kroimy na cienkie plasterki.
Smacznego!


Komentarze

  1. świetne ciacho! ja będąc na diecie wątrobowej często piekłam podobne i są świetne w smaku!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda na cudownie puchaty i delikatny :)
    Też nie bywam na dietach, ale czasem przydają się takie przepisy dla gości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jednak można na diecie wątrobowej zjeść smaczną przekąskę :) Tutaj o tym co szkodzi na wątrobe: http://www.jestemfit.pl/artykuly/porady/watroba-co-szkodzi-jej-najbardziej - nawet jeżeli ktoś jeszcze nie ma z nia problemów, lepiej tego unikać.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Słodko dziękuję za pozostawione komentarze!